środa, 10 maja 2017

Zwykła, pospolita.



Jestem zdrowa. No dobra muszę w końcu iść do okulisty i kupić nowe okulary. No i jeszcze zęby wyprostować aparatem ortodontycznym. Po za tym garbie się i mam krzywy kręgosłup. Podsumowując jestem przeciętnie zdrowa. Takie problemy ze zdrowiem nie są poważne i nie wymagają finasowania przez osoby trzecie. Sama zarobiłam na leczenie, które nie jest tanie.
 
Nie jem super fit jedzenia. Nie gotuję potraw jak koledzy z technikum gastronomicznego z większymi, bądź mniejszymi karierami. Nie mam ochoty wydawać kroci na świeże owoce morza czy owoce zimą.
Gotuję smacznie, ze składników w normalnych cenach. Raz na jakiś czas porwę się na polędwiczkę wieprzową bo na wołową szkoda mi kasy. Nie gotuje niezwykłych rzeczy, gotuje najzwyczajniej w świecie, smacznie i zdrowo (sezonowo też).

Nie ubieram się elegancko, bo nie czuje takiej potrzeby. Nie czuję potrzeby mieć butów czy torebki z najnowszej kolekcji. Jeśli czegoś potrzebuję kupuję na wyprzedażach. Jak to mawia „lajtowylajt”taka fajna Babka na Youtube – korzystam z opcji „dla ubogich”, choć ja jestem „trochę wyżej”. Wolę wyprzedaże niż lumpeksy.
Ćwiczę jak zechcę mi się ruszyć „dupę”. Nie mam obsesji czy pasji na tym punkcie. Mam swój komplet ciężarków i częściej korzysta z nich Łukasz  niż ja. 

Gram w gry, lubię te które są karciankami lub grami opartymi na bajkach. Nie jestem w tym mega dobra, bo nie spędzam na graniu w nie dużo czasu. Gram dla przyjemności.
Umieć szyć na maszynie i malować na materiałach. Lubię to robić ale nie jestem w tym perfekcyjna. Umiem coś przerobić czy uszyć np. pościel. Te umiejętności czasami przydają się w codziennym życiu. 

Lubię dobre kosmetyki. Nie mam już potrzeby posiadania kosmetyków z wyższej półki, tylko nieliczne są warte swojej ceny (nie spotkałam jeszcze takiego). 

Uczę się angielskiego. Choć powinnam napisać, że uczę się wierzyć w to ,że znam angielski i umiem się nim posługiwać. Przypominam sobie to czego się uczyłam przez lata.

Bardzo lubię spać do 10:00 i siedzieć jeszcze dwie 2- 3 godziny w łóżku. Późno zasypiam więc 10 jest dobrym wyborem.

Bardzo lubię odkrywać i mieszkać w nowych krajach. Na starym blogu robiłam relacje między innym z wycieczek do Szkocji, Anglii i Węgier. Wtedy jeszcze były to zdjęcia robione telefonem i mniejszym warsztatem pisarskim (o ile można to tak określić). Opisałam tam imprezę mojego życia MTV 2014 w Glasgow, jednak nie spotkało się to z przyjaznym odbiorem tamtejszych czytelników. Mieszkałam w Polsce, Anglii i Holandii. I to jeszcze nie koniec międzynarodowych przeprowadzek.

Wolne chwile umilają mi seriale kostiumowe, najbardziej lubię te które opierają się na historii starożytnej oraz średniowiecznej. 

Czytam wtedy kiedy mam na to ochotę. Uwielbiam bajki w szczególności Alicję w Krainie Czarów. Cenię literaturę naukową związaną z pedagogika specjalną i psychologia osób dorosłych. Lubię książki biograficzno – kucharskie. 

Lubię obserwować, pisać i fotografować = blogować. 

Mam przeciętna urodę, choć da Łukasza jestem najpiękniejsza. Nie mam wyjątkowego głosu, ale cieszę że w ogóle mogę mówić. 

Podsumowując nie jestem osobą która się w jakiś sposób wyróżnia. Nie mam tego czegoś co by ułatwiło wybicie się i zarabianie w internecie choćby najniższej krajowej. 

Jestem sfrustrowana trochę ludźmi, mediami i złośliwością rzeczy martwych. Niektórzy ludzie są roszczeniowi , chamscy, kłamliwi czy złośliwi.

Na myśl przychodzi mi jedno: „dlaczego jej się udało a nie mi, dlaczego jej ma być dobrze, a wbiję jej szpilę albo źle jej pożyczę”. W sumie dwa: „wszystko mi się należy i zawsze znajdę sposób aby wszyscy mnie utrzymywali choć jestem w stanie sama to zrobić”. Preteksty są różne: a to dziecko się urodziło, a  to wezmę 4-ty kredyt na zupełnie zbędny sprzęt do domu lub o jaka ja biedna a co chwila coś kupuję. Podsumowując zastaw się a się postaw i płacz jak Ci źle.  | Nie jestem taka.

Media społecznościowe mnie wykurzają co chwilę jakaś aplikacja nie działa. Czasami spotykam się z kupowaniem zainteresowania innych użytkowników mediów. Oj drażniące to. 

Złośliwość rzeczy martwych jest najgorsza. Potrzebujesz czegoś na już a ta martwa rzecz postawia pokazać środkowy palec i powiedzieć: wal się teraz mam ochotę nie działać. 

Podsumowując robię tylko to na co mam ochotę nawet jeśli nie wiąże się to z zarabianiem pieniędzy. Przyjemność jest najważniejsza. 

Zwykła, pospolita Cicha – PoCichemu.