wtorek, 4 kwietnia 2017

Bańki mydlane – przypominajka.



Zapewne każdy z Was zna bańki mydlane. Post ma na celu przypomnienie o tym, że to mega frajda dla osób w każdym wieku.

Pogoda zachęca do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Puszczanie baniek zainteresuje każdego.



 

Na rynku są gotowe zestawy do baniek. Mieszkając w Holandii zakupiłam taki zestaw. Sprawdził się, ale pojemnik na płyn jest za mały. Jeśli dołożymy do tego zestawu zwyczajne wiadro lub miskę, to zabawa jest przednia.  Aczkolwiek nie musisz wydawać aż 34 zł – choć masz w zestawie gotowe narzędzie do puszczania dużych baniek.



Idealny płyn do baniek można stworzyć samemu z:

·        Wody (z kranu lub destylowanej,  wybór należy do Ciebie).

·   Płynu do mycia naczyń Fairy – miętowy jest najlepszy około 5 zł za małe opakowanie (można gdzieś kupić na promocji taniej).

·        Gliceryna do  kupienia w aptece 30 ml za około 2 zł.

·        Guma Guar około 10 zł za 100 gram (dostępna stacjonarnie lub online).

·        Sól kuchenna – prawie każdy ma ją w domu.

Proporcji składników nie mogę podać, ponieważ ktoś może zarzuć mi że  „dorabiam się” na jego przepisie. Na spokojnie znajdziecie informacje w internecie.

Podobnie ma się sprawa z narzędziem (z najprostszym) do puszczania baniek mydlanych. Wystarczą dwa kijki o tej samej długości, sznurek, płaska dość dużą podkładka pod śrubę.  Wszystkie parametry tych rzeczy ponownie poszukajcie w internecie.

Łukasz wymieszał składniki na próbę, wyszliśmy puszczać bańki. Dzieci i dorośli się nam przyglądali z zaciekawieniem.

Kilka fotek i film z puszczania baniek.











Kto z Was lubi puszczać bańki?

Cicha – PoCichemu.