środa, 29 marca 2017

Denko nr 5



Zapraszam na Marcowe pustaki.



1.     Płatki Maxi BeBeauty -  to już moje drugie opakowanie . Wrócę do nich przy najbliższej okazji.  Można dostać je w Hebe oraz Biedronce.

2.     Płyn micelarny Ganier -  trzecie opakowanie jest w użyciu. Można go kupić w promocyjnej cenie 9.99 zł za 400 ml. Zmywa makijaż bez trudu. Polecam. 

3.     Maseczka złuszczająca Rival de Loop – jest tania (około 2 zł) ale poza efektownym jej sciąganiem nie ma swoich plusów. Nie polecam i nie wrócę do niej.

4.     Krem pod oczy Annayake – po jego nałożeniu oczy mnie pieką pomimo prawidłowej aplikacji. Niestety nie polubiliśmy się. Cena jak dla mnie kosmiczna około 400 zł za 15 ml. Nie wrócę do niego.

5.     Krem nawilżający Clarins – zwykły „zwyklak”. Niczym się nie wyróżnił. Miałam opakowanie 30ml. Cena opakowania o pojemności 50 ml wynosi 199 zł. Cena nieadekwatna do działania. Nie wrócę do niego.

6.     Krem NCBS z kwasami Charmine Rose – miałam próbkę 15 ml, koszt pełnego opakowania 50 ml to 60.80 zł.  Skóra delikatnie się złuszczała. Krem nie  podrażnił mnie. Zapach i konsystencja mi odpowiadała. Zauważyłam minimalne zwężenie porów. Reszty skutków nie jestem w stanie określić czy akurat to ten krem sprawił. Szczerze mówiąc kiedyś do niego wrócę. Cena adekwatna do jakości. Polecam.


7.     Vanille Noire perfumowany żel pod prysznic Yves Rocher – udało mi się nabyć w okazyjnej cenie. Za pełną cenę 42 zł nie kupię go. Ładnie pachnący żel pod prysznic, oczyszcza skórę. Warto spróbować w dobrej promocyjnej cenie lub jako prezent do zamówienia.

8.     Antyperspirant Rexona -  chronił czyli tyle ile od niego oczekiwałam. Nie farbował ubrań. Już kupiłam inną wersję Rexony.

9.     Szampon do włosów luksusowa objętość John Frieda -  poprzez nadawanie struktury włosom zwiększał ich objętość, jednak przy dłuższym stosowaniu rozdwaja końcówki włosów. Nie polecam do regularnego stosowania.  Szampon był dość drogi ale wydajny. 


To wszystko. 

Jak tam wasze denka?

Cicha – PoCichemu,.