piątek, 24 lutego 2017

Denko nr 4.



Zapraszam na pustaki z miesiąca luty:


Włosy


·        Szampon keratynowy wygładzający Elvive keratine glad Loreal Paris. Niedostępny w Polsce. Skutecznie oczyszczał włosy, dobrze się pienił, delikatnie pachniał. Nie zauważyłam spektakularnych efektów wygładzania włosów. Nie wrócę do niego ze względu na jego niedostępność. Cena to 2 lub 3 euro za 250 ml.

·        Odżywka przed kąpielą Therapiste 3-4 Kerastase. Użycie czterech kroków tej serii powodowało silne obciążenie włosów. Jednak stosowanie pojedynczo np. tylko tej odżywki ułatwiało układanie włosów. Moje włosy pomimo farbowania przy odpowiednim stosowaniu tej serii wyglądają zdrowiej. Nie wrócę do tej serii ze względu na cenę. Cena to około 90 zł za 200 ml.

Ciało


·        Cukrowy peeling do ciała o zapachu czekolady i kokosa Planet Essence by Perfecta. Przyjemnie pachnący peeling delikatnie usuwający martwy naskórek. Przyjazna konsystencja wzbogacona o masło kakaowe, olejek kokosowy, ekstrakt z kawy i monoi. Kiedyś do niego wrócę. 225 gram za 9.99 zł kupiłam go w Lidlu.

·        Płyn do higieny intymnej Facelle Sentive. Używałam go do pierwszego mycia włosów oraz mycia całego ciała. Jeden z lepszych produktów za „grosze”. Zdecydowanie polecam za jego uniwersalność. Dostępny w Rossmanie w promocji za około 3 zł za 300 ml.

·        Żel pod prysznic jaśminowy Fa. Zwykły żel pod prysznic, nie ma co się nad nim rozwodzić – działał. Może kiedy do niego wrócę. Dostępny w prawie każdym sklepie. Kosztuje około 6-8 zł za 250 ml.

·        Olejek pod pysznić Etos. Przeciętny olejek pod prysznic. W zapachu przebijał się delikatnie kokos. Ze względu na jego niedostępność w Polsce nie wrócę do niego. 200 ml za 1 euro w drogerii Etos.

Twarz


·        Płatki pod oczy StarSkin Eye Cather. Po jednym użyciu mogę niewiele powiedzieć. „Wow” nie było. Owszem skóra pod oczami była nawilżona ale więcej dobroczynnych działań nie zauważyłam. Ze względu na cenę nie wrócę do tych płatków. Cena to około 23 zł za dwa płatki w drogerii Douglas.

·        Emulsja do cery normalnej i mieszanej Clarins. Niestety zapach był okropny jak mleczko Cif. Używałam go do zmycia resztek makijażu. Nie było efektu „Wow”, a szkoda. Opakowanie nie pozwala na zużycie całej zawartości.  Nie wrócę do niego, bo mnie nie zachwycił, 30 ml kupiłam go w secie.

·        Serum przeciwstarzeniowe Auriga Interntional. Wielki plus za sposób dozowania serum. Dobrze się je rozprowadzało. Produkt szybko się wchłaniał.  Zawrotna cena nie zachęca do kupienia pełnowartościowej wersji. Przy zużyciu 3 ml nie zauważyłam efektów, pewnie przy dłuższym stosowaniu coś bym zauważyła. 3 ml z beauty boxa.

·        Krem na noc zielona herbata Rival de Loop. Niestety koszmarek. Przy nakładaniu na twarz daje uczucie maski w kremie do której wszystko co złe się przykleja. Po dłuższym czasie krem się wchłaniał. Nie byłam w stanie zużyć go do końca. Nie wrócę do niego. Cena to 22 zł za 50 ml.
 
Dłonie


·        Krem-serum do rąk i paznokci Eveline Cosmetics. Krem nawilżał dłonie i szybko się wchłaniał. Może kiedyś do niego wrócę. Cena to 5,49 zł za ml w empik.pl




Jak tam Wasze denka?



Cicha - PoCichemu