piątek, 25 listopada 2016

Testowanie kremów, jak to właściwie jest?



Nim mnie ocenisz, przeczytaj cały wpis. Miło będą widziane komentarze z Waszym zdaniem na temat tego co napisałam niżej.


Kupując nowy krem czytam recenzje na innych blogach. Od pewnego czasu zastanawiam się na ile one są wiarygodne (żeby było jasne nie neguję rzetelnych recenzji kremów do twarzy).

Testowanie kremu wymaga 4, 6 bądź 8 tygodni, plus czas na sprawdzenie ile utrzymuje się działanie kremu. Istotne jest sprawdzanie efektów działania po przez dokumentację fotograficzną. 

Osobiście  jestem daleka od pisania rzetelnych recenzji kremów. Raczej będę się skłaniała do pierwszych wrażeń. Łatwo jest mi rzetelnie określić czy krem nawilża, nie piecze, nie szkodzi czy nadaje się pod makijaż. Tak samo czy dobrze się rozprowadza czy wchłania.  Szczerze w skali miesiąca czy dwóch nie byłabym w stanie sprawdzić czy ten konkretny krem spłyca moje pierwsze zmarszczki, rozświetla czy redukuje przebarwienia oraz czy zmniejsza widoczność naczynek.

Zastanawiam się jeszcze nad kwestią: jak ocenić działanie kremu jeśli jest on stosowany z całą serią kosmetyków. 

Mam wiele rozterek jak recenzować kremy, serum czy inne elementy pielęgnacji twarzy. 

Jestem pełna podziwu dla innych Blogerek, które publikują recenzję kosmetyków pielęgnacyjnych do twarzy. Wymaga to rzetelnej obserwacji samej siebie, wnikliwej analizy zmian które następują na skórze. 

Recenzje to nie tylko piękne zdjęcie czy opis producenta. Czy kilka zdań jak pierwsze wrażenie. Recenzja to całościowe i wnikliwe opisanie procesu jego działania na konkretnym rodzaju czy typie skóry, na konkretnej osobie.

Cicha – PoCichemu.