czwartek, 17 listopada 2016

ShinyBox Think Pink październik 2016.



Listopad jest dla mnie szczególnym miesiącem. Odwiedziny mojej Mamy, moje urodziny, urodziny najstarszego Brata, druga rocznica zaręczyn, czas blisko Świąt, pierwszy tegoroczny śnieg – te okazje/wydarzenia czynią ten miesiąc wyjątkowym, innym niż wszystkie. 7 listopada kurier przyniósł pudełko z kosmetykami ShinyBox Think Pink. Jak możecie się domyślić (z instagrama @pocichemu) ponownie mój Narzeczony mnie zaskoczył i zamówił dla te pudełko z okazji nadchodzących moich urodzin. Jeśli jesteście ciekawi co znalazłam w pudełku czytajcie dalej.




W pudełku znalazłam:


1.     Bell – HYPOallegenic Hypoalergiczny trwały cień do powiek w sztyfcie,  g, nr 06.
Produkt pełnowymiarowy


2.   Bell – Glam & Sexy Lipstick, pomadka-błyszczyk z kompleksem powiększającym usta.
Produkt pełnowymiarowy


3.     Ideepharm – RADICAL MED szampon przeciw wypadaniu włosów, 50 ml.


4.     Vis Plants – olejek naturalny, olejek arganowy wzbogacony olejem macadamia, 30 ml.
Produkt pełnowymiarowy


5.     Indunn Naturals – musujący puder kąpielowy, kwiat magnolii, 100g.
Produkt pełnowymiarowy


6.     Evree – Tolat Nutritrion odżywczy krem do rąk, 100 ml.
Produkt pełnowymiarowy


7.     Fa – Magicc Oil Pink Jasmin, żel pod prysznic 250 ml.
Produkt pełnowymiarowy


8.     Blanx – White Schock natychmiastowa biel, 50 ml.


9.     Vis Platns – Age Killing Effect maseczka na zmarszczki mimiczne i głębokie linie, 2 x 5 ml.
Produkt pełnowymiarowy


10.                        Bispol – Aurelia zapachowa w szkle, vanilla-orange.
Produkt pełnowymiarowy

11.                        Change lingerie – bon 30 zł na zakupy.


Podsumowując cień Bell to nie mój kolor, pewnie go komuś oddam. Pomadko-błyszczyk Bell ma dzienny kolor co mi odpowiada, lekko się klei w dopuszczalnym stopniu. Szampon zawsze się przyda, mała pojemność sprzyja zabieraniu go w podróże. Do olejku z Vis Plantis mam mieszane uczucia, muszę się zastanowić do czego go zużyć (skład nie zachęca). Puder zużyję do wymoczenia stóp w misce (nie mam wanny). Krem do rąk z Evree zawsze się przyda. Żeli pod prysznic nigdy dosyć. Wybielających past do zębów nie używałam, komuś ją oddam. Maseczki to rzecz, która się u mnie nie zmarnuje, chętnie ją wypróbuję.  Świeczka z Bispol bardzo ładnie pachnie, równomiernie się wypala. Z bonu nie skorzystałam.

Moim zdaniem w pudełkach kosmetycznych nie powinna znajdować się pasta do zębów czy bon nie na kosmetyki. 

Jesteście posiadaczkami tego pudełka? Podoba Wam się te pudełko? Co Wam się sprawdziło z kosmetyków z tego pudełka?

Cicha – PoCichemu.