poniedziałek, 21 listopada 2016

Moje prezenty urodzinowe. Podejście do urodzin, prezentów oraz przy okazji inspiracje na prezent.



Ścisłe świętowanie moich urodzin trwało trzy dni. Łącznie zaprosiłam niewielu gości, aż 4. Mam już 26 lat, nie bawię w pozornych znajomych, kolegów, koleżanki, przyjaciół czy udawanie kochania pozostałych członków rodziny. Mama i bracia są za granicą. Dwie osoby z Rodziny przyjechały z chęcią, a reszta nie pamięta kiedy mam urodziny.

Na facebook’u usunęłam datę urodzin, wolę szczere życzenia. Zatem mam 26 lat i tylko, a raczej aż dwóch Przyjaciół. Jeden Przyjaciel pokonał niemal całą Polskę, aby być ze mną w ten dzień. Drugi Przyjaciel miał znacznie bliżej 40 km mimo zalatanego trybu życia, znalazł kilka godzin, aby się pojawić w moje święto. 
 
Dzień urodzin spędziłam z Narzeczonym, najbliżsi z zagranicy do mnie zadzwonili z życzeniami. Było miło i spokojnie. Był też mini tort autorstwa Narzeczonego (na instragramie @pocichemu są zdjęcia tego tortu).

W sobotę odwiedzili Nas Przyjaciele, pograliśmy w Monopoly WoW. Nie obyło się bez dmuchania świeczek i śpiewania sto lat. Nie była to mega impreza, tylko taka moja z symbolicznym piwkiem niskoprocentowym i dobrą kolacją. 

W niedzielę był jeszcze z Przyjaciel z „dołu” Polski, dojechała rodzinka. Zjedliśmy obiad, wypiliśmy herbatę. Było ponowne sto lat i dmuchanie świeczek oraz konsumowanie tortu. Później odpoczywaliśmy rozmawiając, jak to w niedzielę.
Zatem wolę szczere relacje. Wolę spędzać czas w mniejszym gronie czując się dobrze w towarzystwie bliskich mi osób.

Prezentów dostałam zadziwiająco dużo. Nie liczyłam na nie wcale. Wystarczyła sama obecność gości. Prezenty otrzymywałam około miesiąc czasu. To było takie długie celebrowanie mojego święta. 

Od Narzeczonego otrzymałam:
Film: "Alicja po drugiej stronie lustra".
Tort, który Narzeczony zrobił sam.
Płyta do nagrania zdjęć. Projekt, nadruk i wykończenie autorstwa Narzeczonego.
Nadruk wykonany domową drukarką.
Pudełko Naturalnie Piękna.  Opis zawartości pudełka (klik).



Pudełko Think Pink. Opis zawartości pudełka (klik).

Czwarta część bajki o mnie.
Magnesy na lodówkę, sama wybrałam zdjęcia ze starego insta.
Sukienka.
Album ze zdjęciami.
Dedykacja.
Ulubiona strona.

Od Mamy:
Perfumy, najbardziej trafiony zapach.
Od Rodziny:
Komin, sówka, czekoladowa kasa i żelki.

Uroczy zaparzacz do herbaty.

Piękne kolczyki.

Od Przyjaciela z Dołu Polski:
Parowar. 
Od Przyjaciela:
Książka o chemii kosmetycznej dla studentów napisana przystępnym językiem.
Ulubione kwiaty.


Wszystkie prezenty są trafione w 10.

W dawaniu prezentów najważniejsze jest poznanie osoby która chcemy obdarować. Nie liczy się wartość prezentu, tylko szczerość przy jego wręczaniu. Prezenty które otrzymałam są tak zróżnicowane, że stanowią inspiracje na prezent o różnej wartości. Najważniejsza jest pozytywna moc jaką można przekazać choćby za pomocą lizaka za 30 groszy obwiązanego wstążką.

Ciekawi mnie jakie Wy macie podejście do obchodzenia urodzin, prezentów?
Ciekawi mnie czy patrzycie na wartość prezentów czy pozytywną ich moc?

Cicha – PoCichemu.