środa, 28 września 2016

Miłość do miniatur.



Małe, malutkie, mniejsze wersje pełnowymiarowych kosmetyków dlaczego są takie „słodkie”? Przyciągają wzrok i uwagę konsumentów. Która z nas ich nie „kocha” i czy chociaż nie darzy uwielbieniem.  Często są gratisami przy dużych zakupach czy prezentami w ramach akcji promocyjnych.

Są małe przy czym mamy pewność, że je zużyjemy nim minie ich data przydatności do użycia. Pięknie wyglądają, cieszą nasze oko. W przypadku marek ekskluzywnych dają nam poczucie luksusu. Miniatury pozwalają na przetestowanie wielu kosmetyków bez ich gromadzenia. Są szczególnie przydatne na wyjazdach, odciążają nasz bagaż. Wydaje mi się, że to właśnie powoduje miłość do miniatur.

Moja skromna kolekcja miniatur prezentuje się tak:












Pochodzą one z gazet angielskich czy holenderskich, akcji promocyjnych,  a część kupiłam osobiście w zestawach.

Mam wrażenie, że od pewnego czasu panuje moda na miniaturki. Coraz częściej są one gratisami w akcjach promocyjnych. Są prezentem w formie zestawu miniatur czy nawet w formie boxów wypełnionych nimi. Modnym innym dodatkiem do zakupów jest kosmetyczka z miniaturami. Co ciekawe część producentów kosmetyków zaczęło wypuszczać na rynek mini-produkty dostępne dla każdego konsumenta. Nie wiem jak Wy, ale ja uległam trochę tej modzie na miniaturki. Choć logicznie myśląc wolę kupić/nabyć najpierw miniaturę kosmetyku a później jego pełną wersję jeśli mi się sprawdzi.  

Zauważyłam, że marketingowcy z firm kosmetycznych  wykorzystują modę na miniaturki. Coraz częściej możemy spotkać np. pastę do zębów z miniaturą płynu do płukania jamy ustnej. Idąc poziom wyżej w sprzedaży są sety pełnowymiarowego produktu z kompletem miniatur czy zestaw miniatur. Hitem są zestawy podróżne. Marketing robi swoje, chcemy wciąż próbować  nowych kosmetyków jak najniższym kosztem. Nabywamy różnymi metodami miniatury, próbujemy, mamy wielką chęć na kupno pełnowymiarowych kosmetyków. Kupujemy więcej. W przypadku kosmetyków kolorowych niektóre kobiety wręcz kolekcjonują kosmetyki. Jakby nie było marketing działa prężnie, koncerny kosmetyczne dorabiają się.

Reasumując w miniaturkach nie ma nic złego, wystarczy, że będziemy z nich korzystać z głową.

Cicha – PoCichemu

Post nie jest sponsorowany.